Poganki, błędnice, bogi.

Idź mężem, idź siłą młodzi

naprzód, wciąż dalej patrzący,

dalej i dalej, i dalej,

aż znikną nędzni i mali.

Nie słuchaj muzyk zwodnicy,

uciekaj, — za myślą moją, —

niech tobie będzie ostoją,

za myślą, za moją duszą,

niech klątwy ciebie przymuszą