— Sądzę, że sprawa natury tego ognia jest kwestią otwartą. Dla mnie jest on plastycznym symbolem mąk i katuszy moralnych duszy, która cierpi, przechodząc pamięcią całe swe zmarnowane życie.
— Zwykły wybieg tych, co, mając obciążone sumienie, pragną pocieszyć się w ten sposób. Ale to jest tylko strusia polityka, panie doktorze. Czyż nie mówi genialny mistrz włoski w pieśni 25. swego Czyśćca:
Quivi la ripa fiamma in fuor balestra
E la cornice spira fiato in suso,
Che la riflette e via da lei sequestra;
Onde ir convenia dal lato schiuso
Ad uno ad uno; ed io temea il fuoco
Quinci, e quindi temea cadere in giuso25
Cały bok góry płomieniami zieje,
A zaś od brzeżka pęd silnej wichury