— Alkoholu nie znoszę.
— Ile pan godzin w służbie?
— 16.
— Nie czujesz się pan znużony jazdą?
— Bynajmniej.
— Dlaczego pan dzisiaj cztery razy z rzędu nie zatrzymał pociągu na właściwym miejscu przed stacją?
Grot milczał. Nie mógł, nie chciał za nic w świecie tego powiedzieć.
— Czekam na odpowiedź.
Maszynista zwiesił ponuro głowę.
Wtedy urzędnik podniósł się uroczyście od biurka i zawyrokował: