A tak szukali panienki pięknej we wszystkich granicach izraelskich, i naleźli Abizag Sunamitkę i przywiedli ją do króla.
A była panienka bardzo piękna i sypiała z królem, i służyła mu...”52
Przerwałem, podnosząc oczy na Sarę.
Wyminęła spojrzenie.
— Cóż? Rozumiesz?
Wzruszyła nerwowo ramionami:
— Cóż mnie to obchodzi? W jakim związku pozostaje ten fragment z nami?
— Nie kłam, Saro! Ty rozumiesz wszystko. Ten sędziwy egoista — to twój praojciec i mistrz.
— Mówisz jak szaleniec — odparła, zacinając z pasją wargi.
— Kłamiesz, Saro! Lecz posłuchaj innych wyjątków z Księgi Tobiasza, rozdziałów trzeciego i szóstego. Te wyjaśnią sytuację zupełnie.