— Ze mną.
Stachur z widoczną satysfakcją śledził wrażenie wywołane tą enuncjacją58.
— Wolne żarty. Kpisz czy o drogę pytasz?
— Mówię całkiem serio. Pan doktor grał wczoraj wieczorem koło siódmej tę partię ze mną vulgo59 z profesorem Czelawą.
— Kłamiesz, Stachur. Czelawę znam z wykładów uniwersyteckich, lubo nie osobiście; był niegdyś mym profesorem; wykładał psychologię stanów anormalnych.
— Bajecznie! Cudownie! Witam cię, kochany uczniu!
Stachur kordialnie60 ujął mnie w ramiona.
— Zwariowałeś?
— Ani trochę. Brat Stachur i profesor Władysław Stanisław Czelawa to jedna jaźń w dwóch formach, to jest w dwóch ciałach. Rozumiesz, serdeńko?
— Ani trochę.