— Na razie nie, lecz otrzymałem nader ciekawe wskazówki.

— W jakim kierunku?

Truphat wody namagnetyzowanej przez Kamę zdradza rozgałęzienia.

— Nic nie rozumiem.

Wierusz, zanurzywszy się w czeluść Athanora, wydobył ze skrytki cynowe naczynie podobne do ukariny120, zamknięte wieczkiem, z dwoma wystającymi z boku rożkami.

— Przypatrz się tym dwom wyskakującym palcom — rzekł, wskazując na cynowe sutki.

— Jedna z nich jest znacznie krótsza od drugiej.

— I ona właśnie posłuży nam za drogowskaz.

— Chyba nie zechcesz we mnie wmówić, że to naczynie zawiera astral wody?

— Bynajmniej. Ten można obserwować tylko w rurce, i to przez nader krótką chwilę, wywołaną sposobem alchemicznym.