— Na ciało fizyczne nie, ale kto wie, czy nie na jego astral145, na ten eteryczny łącznik między duszą a ciałem, który hinduska joga określa terminem Linga Sharira?... Z tej fluidycznej protoplazmy może Duch utworzyć sobie dowolną postać, nadając jej łudzące pozory ciała fizycznego. Czy byłeś kiedy świadkiem materializacji mediumicznej?
Zanim zdołałem odpowiedzieć, usłyszeliśmy trzykrotne uderzenie w drzwi od korytarza. Wierusz popatrzył na mnie:
— Kto to być może teraz, o tej godzinie?
Pukanie powtórzyło się.
— Proszę — odpowiedział Andrzej z niechęcią.
Wszedł mężczyzna imponującej postawy, rosły, barczysty, wytworny w ruchach. Rzuciwszy na mnie przelotne spojrzenie, skupił całą swą uwagę na Wieruszu.
— O ile się nie mylę — rzekł powoli, z akcentem jakby cudzoziemskim — mam zaszczyt rozmawiać z panem tego domu?
Wierusz powstał z krzesła:
— Tak. Z kim mam przyjemność?
Nieznajomy uśmiechnął się dziwnie.