— Wrócił zapewne do Warszawy.
— Pan to na pewno słyszał, że Niepołomski był w Warszawie, u nas w mieszkaniu?
— Tak, pani, słyszałem — cicho odrzekł Szczerbic.
— Niepołomski był w naszym mieszkaniu w Warszawie i tam mu Horst powiedział, że ja zostałam pańską kochanką i że z panem puściłam się za granicę. No tak. To wszystko jest w porządku.
Poczęła cicho nucić:
Czarowna, cicha noc majowa
Przepojona wonią bzu...
Szczerbic mówił zająkliwie, głosem głębokim i współczującym:
— Niech się pani uspokoi!...
— A pan... na przykład... pan mógłby na to przysiąc, ale przed Bogiem, przed Panem naszym Jezusem Chrystusem, że Niepołomski był w Warszawie, i to teraz na wiosnę, kiedyśmy wyjechali — że Niepołomski był w naszym mieszkaniu i słyszał od Horsta, że ja zostałam pańską kochanką i razem z panem wyjechałam za granicę?