[I]

Zasypiałem wczoraj w bardzo mdłym humorze: w pokoju było zimno, jak w psiarni — a w dodatku naczytałem się na noc Najnowszych wyników spisu ludności z 31 grudnia 1890 r. prof. Tadeusza Pilata. Nieładnie jest przecie, jeżeli w 17-tu powiatach Galicyi na 100 kobiet więcej niż 90 nie umie ani czytać, ani pisać, a jeszcze nieładniej, jeżeli cyfra ta, jak w powiecie Turczańskim dochodzi do 97. Płeć piękna w Galicyi nie zdradza wogóle zgubnych popędów emancypacyjnych, ale znowu w niektórych powiatach jest owego wstrętu do literatury trochę za wiele: w pow. Turka nie czyta 97,62%, w pow. Bohorodczany 96,99, w pow. Kossów 95,07, w pow. Lisko 94,82, w pow. Nadwórna 94,53, w pow. Rawa 94,49, w pow. Borszczów 94,28, w pow. Horodenka 93,71, w pow. Zaleszczyki 92,79, i t. d.

Zato płeć brzydka rwie się do nauki: tylko w pięciu z wymienionych powiatów liczba analfabetów przewyższa 90%. W pow. Turczańskim nie czyta 94,26%, w pow. Lisko 93,27, Bohorodczany 92,04, Nadwórna 90.81, Kossów 90,71.

Wprawdzie nawet w stołecznem mieście Krakowie analfabeci stanowią prawie połowę ogólnej liczby mieszkańców (25,86% analf. mężczyzn i 32,98% kobiet), a powiat Krakowski miał ich 50%, ale jest przecie i taki, niestety, jeden jedyny powiat Bialski, gdzie nie czyta mniejsza część ludności, tylko 40,35%. Porównywując wyniki spisu ludności z r. 1890 pod względem wykształcenia elementarnego z wynikami z r. 1880, prof. Pilat znajduje, że wówczas było w Galicyi analfabetów przeciętnie 77,08%, a obecnie jest 66,4%.

Trapiła mię również tego wieczora petycya, wniesiona do Rady państwa na ręce posła Potoczka przez 14 gmin pow. Limanowskiego o zapomogę bezzwrotną na przednówek, oraz skonstatowanie niebezpieczeństwa głodu w pow. Bocheńskim, Żywieckim, Nowosądeckim i... Krakowskim.

Kołysany przez takie marzenia, zasnąłem, jak powiada pan Jan Styka w jednej ze swych poezyi, „z dziecka uśmiechem na twarzy”... Nazajutrz bardzo rano obudziła mię służąca tej pani, od której odnajmuję zimny pokój, — wołając wniebogłosy:

— Proszę pana! Można się z panem widzieć?

— A cóż u licha — nie widzisz się ze mną?

— Ij — nie miałabym też nic pilniejszego do roboty! Ten pan się chce z panem widzieć...

— Cóż znowu za pan?