— To jest... jakie dwa, trzy lata?
— Jeszcze dawniej... Jak tylko zapamiętam...
— Jak tylko pan zapamięta, mama była chora?
— Kasłała, ale się do łóżka nie kładła.
— A teraz leży?
— Tak, teraz już tylko ciągle w łóżku. Już mama nie może chodzić.
— Dobrze, proszę pana, to pojedziemy. Można zaraz.
— Jeżeli tylko pan doktor...
— O, musimy naprzód zjeść obiad — to darmo! — wtrącił się Korzecki.
— Ale jeśli pan doktor... — z pośpiechem mówił uczeń.