— Gdzie zechcesz...

— Ale czy chciałabyś tutaj?

— Tak.

— Dlaczego tutaj?

— Chciałabym pomagać ci w pracy.

— Mnie... w pracy...

— Myślisz teraz: — „Co mnie i tobie niewiasto...”.

Judym spojrzał na nią straszliwymi oczami i rzekł cichym, sennym głosem:

— Skądże ty te wyrazy...

— Założymy szpital, jak w Cisach. Och, mój Boże! Będzie to coś zupełnie innego. Ja będę twoją felczerką346...