*
Świętopełk, książę gdański, zrozumiał znaczenie zdobyczy i potrafił ją uczcić.
Zamknął szkatułę z głową świętej Barbary w swojem niezdobytem zamczysku, w komorze najtajniejszej Sartawic.
Świętopełk, syn Mszczuja i Zwienisławy, wnuczki Ratibora, (który na Helu kościół świętego Piotra zbudował), po wygaśnięciu rodu Ratiborowiców, opanował ich dziedzinę orężem czy podstępem.
Na wschód od tej dziedziny Ratiborowiców całe gdańskie Pomorze należało do Polski.
Zarządzali niem książęta, spokrewnieni z władcami zachodniego Pomorza, uznający nad sobą zwierzchnictwo Polaków.
Lecz ojciec Świętopełka Mszczuj Pierwszy, dziad Sambor i pradziad Subisław pisali się książętami gdańskimi i rządzili samodzielnie nadmorską krainą.
Świętopełk, zagarnąwszy dziedzictwo Ratiborowiców, Słupsk, Sławno, Białogard i całe pobrzeże, stał się również panem na Helu.
Podzieliwszy się z braćmi, Raciborowi oddał Białogard z całą ziemią, Samborowi Lubieszew, Tczew i Starogard, a sam objął Gdańsk, Puck, Świecie, Nowe, Wyszogród.
Gdy bracia przeciw niemu poczęli spiskować, pobił ich i zajął ich udziały.