— Coś tam robił?
— Raki łapałem.
— Oszalałeś! W zimie! W roztop... Drwić tu śmiesz z nas wszystkich, łotrze! Mów, coś tam robił!
— Pływałem łódką.
— Czyją?
Rafał umilkł znowu, wsunął głowę w ramiona, jakby wszystko co miał do powiedzenia wciągał w siebie i zamykał na klucz.
— Kto kogo do tego namówił: czy ty Cedrę, czy on ciebie?
Rafał milczał.
— Który którego namówił? słyszysz?
— Słyszę.