— Namyśl się, bo gdybyś miał zasnąć...
— Obudzę, panie generale!
Sokolnicki rzucił się na łóżko, Rafał postanowił korzystać ze sposobności i robić karierę. Rzekł tedy śmiało:
— Panie generale, racz mię wysłuchać.
— Tylko prędzej, prędzej!
— Pozwól mi towarzyszyć sobie w tej ekspedycji.
— W charakterze?
— W charakterze... w charakterze...
— Prędzej!
— W charakterze... po prostu podporucznika à la suite.