Pomyłka, łaskawcy! Gruba pomyłka!
DZIENNIKARZ ŚLAZ
Umysłowość warszawska zbudziła się już z maligny i ze smutnym uśmiechem ironii spogląda wstecz na dzieje tych bachanalii myśli i słowa, w których sama grała rolę korybantki89.
PAN Z ZAROSTEM
Doskonale mówi!
PAN ŁYSIEJĄCY
Bagatela! — Ślaz.
DZIENNIKARZ ŚLAZ
Koncert waszej ekstazy myśmy nareszcie zdołali zagłuszyć naszym protestem rozsądku i dobrego smaku. Nie damy się już nigdy włóczyć przez oszalałe menady90 i opluwać przez legiony histeryków i histeryczek.