ANZELM
z zuchwałym, grubym śmiechem
Nigdy tego nie będzie na tym miejscu! Wiecznie tu będzie kaźń, wiecznie tu będzie żandarm pluł w ślepie „walecznych” polskich wariatów i zawżdy26 tu, pod szubienicą będzie defilował sołdat moskiewski.
ŻOŁNIERZ MOSKIEWSKI
pochyla się nisko, kładzie trzykrotny znak krzyża z szeptem
Gospodi pomiłuj! Gospodi pomiłuj! Gospodi pomiłuj!
BOŻYSZCZE
Gdybyś miał zdolność widzenia dalekich lat świata, ujrzałbyś wielekroć, jak w ciągu jednej nocy budzi się ze snu duch narodu.
ANZELM
Ten naród nie ma ducha.