NASTKA
Rano?
CZAROWIC
Rano.
NASTKA
A to był sąd! Ale nie gadajcie nikomu, pary z gęby nie puśćcie. Nie puścicie pary z gęby?
CZAROWIC
Nie puszczę.
NASTKA
No, bo bym was zklena! Widzicież, tak było. Wzięła Józia srokatka, rymarzówna... Słyszycie dobrze?