CZAROWIC
Ziemia przesiąkła już od ludzkiej krwi. Koła jeżdżą, kopyta koni, racice krów depcą po niej. Obcasy butów ciemnego przechodnia wgniatają w glinę świętą krew jak gnój. Ziemia ją pije, trawa pod sobą ukrywa. A czy nie sądzisz, że świętość jest nie pod gruzami, lecz niewidzialna krąży na gruzach w tych tłumach, co śpiewają i tańczą.
OLEŚ
Jakby ludzie zobaczyli świętość wpośród siebie, to by ją wnet zaczęli gonić ze skałami w rękach, żeby ją ukamienować, jak żydzi świętego Szczepana158. Już ja wiem, jak ludzie umieją...
MICHAŁEK
O świętość trzeba walczyć i swoją krwią odkupić ją trzeba od czarta.
z dumą
Trzeba walczyć i bez żałości wylewać swoją krew, jak mój ojciec...
CZAROWIC
pospiesznie, gwałtownie zatyka mu dłonią usta