Tak, przyjmuję.
RABI AZRIEL
Nieboszczyku Nisenie, synu Rywki, Sąd Tory między tobą a Senderem dobiegł końca. Teraz musisz wrócić na miejsce swego odpoczynku. Nie wolno ci po drodze nikogo skrzywdzić. Ani człowieka, ani też żadnego innego żywego stworzenia. (pauza) Michaelu! Każ usunąć przegrodę i podać wody.
Michael zwołuje dwóch ludzi, którzy ściągają prześcieradło-zasłonę. Rabi Azriel zatacza laską znak koła na tym samym, co poprzednio miejscu, tym razem jednak z prawa na lewo. Wnoszą miednicę i dzbanek. Wszyscy myją ręce.
Senderze, czy rodzice narzeczonego przyjechali?
SENDER
Nie słychać jeszcze było turkotu wozu.
RABI AZRIEL
Wyślij im na spotkanie jeszcze jednego gońca. Niech popędzą konie. Każ przygotować baldachim ślubny. Sprowadź klezmerów. Niech panna młoda włoży szatę ślubną, abyśmy mogli zaraz po opuszczeniu ciała przez dybuka poprowadzić ją do ślubu. Co się stanie, to się nie odstanie.
Sender wychodzi, rabi Azriel zdejmuje z siebie tałes i tefilin.