Kto wie, co to za jeden? A nuż to jeden z tych wielkich sprawiedliwych... Kto tam wie...

A podpytywać go — rzecz niebezpieczna.

II BATLAN

ziewa

Późno, pora spać. do pierwszego Batlana z uśmiechem Szkoda, że nie ma tu naszego Bal Szema, tego, co wino ze ściany dobywa. Przydałoby się kilka kropelek dla pokrzepienia. Od rana nic w ustach nie miałem.

I BATLAN

I ja przez cały dzień niemal pościłem. Nic, prócz jednego gryczanego placka.

MEIR

jakby w sekrecie, zadowolony

Poczekaj chwileczkę. Zdaje się, że wnet nadarzy nam się dobry napitek. Sender wyjechał na oględziny narzeczonego dla swojej jedynaczki. Niech tylko odbędą się zaręczyny, a nie poskąpi nam wódki.