Bo już w upadku drga

Wzlot duszy ku wyżynom!

Dłuższa przerwa. Wszyscy trzej siedzą nieporuszeni. Są rozmarzeni.

I BATLAN

jakby opowiadał bajkę

U rabiego Dawida z Talny, oby jego zasługi były dla nas tarczą ochronną, stało złote krzesło. I wyryte były na nim takie słowa: „Dawid, król Izraela, żyje i trwa”.

Pauza.

II BATLAN

w tej samej tonacji

Rabi Israel z Różan, oby jego pamięć była błogosławiona, prowadził się jak prawdziwy monarcha. Do stołu przygrywała mu zawsze kapela z dwudziestu czterech klezmerów. A kiedy wyjeżdżał, to nie inaczej, jak tylko w zaprzęgu sześciokonnym.