MICHAEL
rozgląda się
To jakiś posłaniec. Zdaje się, kabalista13.
RABI AZRIEL
Z jakim posłaniem przybył do nas?
MICHAEL
Nie wiem. Czy mam go wyprosić?
RABI AZRIEL
Broń Boże. Przeciwnie. Przybyszowi należy się szacunek. Podaj mu krzesło.
Michael nieco zdziwiony. Podaje Meszułachowi krzesło. Nikt tego nie zauważa. Rabi Azriel spojrzeniem daje znać jednemu z chasydów. Ten intonuje mistyczną melodię bez stów. Pauza.