rzecz w tym że nie można wyznaczyć wspólnej perspektywy
dla po pierwsze po siódme i po czterdzieste czwarte
chęć zobaczenia prawej strony równania
jest znów kolejną umową którą to my chcemy zawrzeć
więc świat porusza się w przestrzeni czego
ktokolwiek nada mu dryl o nim tylko wiemy
że kieruje nim gorycz gorycz zejścia ze sceny
języka władzy seksu każdego rozwiązania
wiersz sponsoruje ironia wymuszony uśmiech
w innym z rodzajów języka jestem buddyjskim mnichem