po pierwsze język okala bezpośrednią relację

po drugie język myli się co do niej

po trzecie język kłamie w bezpośredniej relacji

ideologia codzienności błazenada i ciarki

gdzie jest śmiech który nie kazał sobie płacić za powstanie

gdzie są normy owe mityczne co do których zgadzaliśmy się

gdzie jest radość towarzysząca dyskursowi poznania

gdzie przyjemność opiewana kunsztownym językiem

kiedy przestajemy mówić i powoływać język

budzą się tylko widma świata wyobrażeń