wiersz sponsoruje ironia wymuszony uśmiech

w innym z rodzajów języka jestem buddyjskim mnichem

i odrzucam to wszystko i nikt nie może mnie sprawdzić

w innym z rodzajów świata powtarzam ten wiersz jak mantrę

po pierwsze bo mogę się mylić po drugie ponieważ chcę

koce

1

gdyby po podłodze walały się jakieś zwykłe śmieci ciuchy

kondomy skrawki papieru toaletowego drobne struny resztki

jedzenia opał farby kurz i koci piasek można by powiedzieć że