I jeszcze raz to samo, ale głośniej, o jeden ton wyżej:
Kostiuszkina mat’
Sobirałaś pomirat’
Sobirałaś pomirat’
Umieriet’, nie umierła,
Darom wriemia prowieła.
I znowu tak samo, ale jeszcze głośniej i jeszcze szybciej:
Kostiuszkina mat’
Sobirałaś pomirat’...
I tak dalej, bez przerwy, jak maszyna.