— Złam głowę!
I rozchodzą się w dwie różne strony. Mieszkańcy Kasrylewki siedzą już przy zastawionym stole i delektują się purimową ucztą. Śpiewają Szoszanas Jakow370 (Różę Jakuba). Zachwycają się występami aktorów Naftalego, ale jego dzieci jeszcze wciąż ganiają po mieście, roznoszą ostatnie szałech-monesy i zbierają ostatnie grosze. Spotkani po drodze ludzie lubią z nimi pożartować.
— Chłopczyku, podejdź do mnie. Czyj ty jesteś? Czy czasem nie Naftalego?
— Naftalego!
— A setkę chociaż już uzbierałeś? A może trochę mniej?
— Chi, chi, chi!
— Powiedz, nie wstydź się.
— Chi, chi, chi!
I chichocąc, wracają do domu z kieszeniami pełnymi złota. Dom prządców złota!