— Jestem pisarzem.

— A co pan pisze? Podania? Papiery? Donosy?

— Felietony. Książki dla dzieci.

— Znaczy się, jesteście sprzedawcą książek. Literatem?

— Tak, literatem.

— To co pan tutaj robi?

— Przyjechałem obejrzeć Kasrylewkę.

— I nic więcej?

— Nic więcej.

— Żadnych interesów?