Przybyszewski odpisał.
List ten, jak i poprzedni, nadane były jako pospieszny, ekspress.
Hotel und Café-Restaurant. — Münchner Hof „Apollo-Theater”
B. Petrolt.
Drogi Panie.
Gdym list Pański przeczytał, miałem to wrażenie, że mam z dobrym i rozumnym człowiekiem do czynienia.
Dlatego jedynie powierzam Panu krwawą tajemnicę mego zakazu grania Kruczego gniazda mej zmarłej żony.
Obecna moja żona jest wprost obłąkana, gdy chodzi o zmarłą. Zdaje jej się, że nikt nie uważa jej za moją żonę, że tylko tamta istnieje i że wciąż tamtą tylko kocham.
To ją doprowadziło do tego stanu, który już z obłędem graniczy, i aby ją z tego ratować, piszę listy tego rodzaju, jak do pani Zapolskiej, wysyłam zakazy i na każdym kroku gotuję sobie tysiące nieporozumień i przykrości.
Listy i zakazy nie ja wysyłam, tylko człowiek, który rozpacznie od kilku lat czuwa nad ciężko chorą kobietą.