O proporcji i o formie,

Spadasz na świat prosto z nieba

W gotowiutkim uniformie.

Jakie system ten ma skutki,

Co wyrasta z tego dalej,

Powiedzmy to bez ogródki

Widać choćby po tej sali:

Jednemu policzysz kości,

Na drugiego znów tak padło,

Że aż kapie od tłustości,