O bardzo niegrzecznej literaturze polskiej i jej strapionej ciotce
J. E. Prof. Dr. Hr. St. Tarnowskiemu poświęcam.
I
Pełna gracji, zacna, słodka,
Żyła sobie stara ciotka.
Bez zbytków, lecz i bez braku,
Miała swój domek na Szlaku.
Oprócz cnót rozlicznych wieńca
Hodowała też siostrzeńca.
Brzydki chłopiec, z krzywą buzią