Wszystko już wiemy, wszystko już odkryte,
A że masz do klasztoru szczere powołanie,
Dziś twojej chęci zadosyć się stanie.
JUSTYSIA
(płacząc)
Ja do klasztoru! Wprzód umrę dwa razy!
(wychodzi szlochając)
WACŁAW
Alfredzie, nie chcę wspominać urazy,
Którąm za ufność odebrał od ciebie;