Którą jednak okupił sowicie szlachetnym czynem.
PANI MALSKA
Jakim czynem?
BARSKI
Swoją śmiercią.
PANI MALSKA
O! Ja tak dalece...
BARSKI
I trzeba mu przyznać, że umarł dość prędko, a nudziarze zwykle decydują się z wielką trudnością...
To jest owa podniosła czynna atmosfera „pełni duchowej”, którą prof. Kucharski przeciwstawia z tryumfem brakowi ideału u autora Mizantropa.