Fatygi se nie żałował:
Syćko la tej ojczyzny.
Zazdrościł jeden drugi
Takiej wielgiej zasługi;
Zrobiły się straśne chryje:
Dawajcież tu konwisyje,
Niech, jak beło, uświadczy.
Więc w zamczysko obronne
Jadą... głowy koronne,
Lament robią żałośliwy,
Fatygi se nie żałował:
Syćko la tej ojczyzny.
Zazdrościł jeden drugi
Takiej wielgiej zasługi;
Zrobiły się straśne chryje:
Dawajcież tu konwisyje,
Niech, jak beło, uświadczy.
Więc w zamczysko obronne
Jadą... głowy koronne,
Lament robią żałośliwy,