I patrzę z leniwym uśmiechem,

Jak poisz się wciąż nowym grzechem

Wciąż z innych ust...

Lecz kiedy ujrzę w twojej twarzy

Cierpienie, co się w oczach żarzy

Posępną skrą —

Gdy w smutku widzę cię żałobie,

Ach, wówczas muszę być przy tobie

Czuć mękę twą...

Ty mnie nie kochasz, ni ja ciebie,