Niech młodości mej tętno mi przywróci,

Niech mi od niej w krąg się rozciepli świat.

Dość już piosnce mej jałowych konceptów,

Wspólnych naszych głupstw zbrzydł mi pusty gwar,

Niech dziś nuta jej drży od cichych szeptów,

W rytmach jej niech gra pocałunków żar.

Cóż mi wreszcie są wasze wielkie sprawy,

Obmierzł mi na szczęt własnych słówek spryt:

Dałem może wam parę chwil zabawy,

Wy nawzajem mnie, więc jesteśmy quitte.