nic prócz pogardy,

Ja, z przeproszeniem waszem,

Byłem nowym Fidiaszem,

Rzeźbiłem żywe ludzie

W niemałym trudzie!

Właśnie kwili w kolebce

siódma dziecina,

Poprzysiągłem nie spocząć

niżej tuzina,

Niestety, śmierć zdradziecka