Pogodnie jak drugi Esik.

Od czasu ducha narodzin

Dzień podwoił liczbę godzin!

A cóż dopiero w podróży!

Żadna chwila się nie dłuży;

Ląd, czy morze, ty bez przerwy

Zawsze masz spokojne nerwy;

Nie zachodzisz nigdy w głowę,

Jak blisko miasto portowe;

Nie stajesz calutki w pąsie