Potrząsnęła głową:
— Nie. Ty nigdy nie wybrałbyś takiej jak ja.
— Nie doceniasz siebie. Jesteś czarująca. I bardzo rozsądna.
— Ostrożnie, wuju, to brzmi prawie jak zachęta!
Roześmieli się oboje i Paweł powiedział:
— Chciałbym ci zrobić przyjemność. Czy będziesz zadowolona, jeżeli zniszczę ten dokument podpisany przez twego ojca?
Nita zarumieniła się:
— Nie. Byłaby to zapłata za moją... sympatię. Nie chcę.
— Jednakże, gdybym na przykład bez powodu spalił ten papier?...
— To co innego.