— Narazie nie. Muszę swoje projekty odłożyć.

— Nu, odłożyć, to i mieszkanie może poczekać. Ja pana doktora powim, że o dobrego lokatora, na taki lokal, to teraz trudno. A mam byle komu wynająć, co to płacić nie będzie, to wolę jeszcze poczekać.

Murek uśmiechnął się smutnie.

— Zadługo pan czekałby.

— No? Dlaczego?

— Bo póki dobrej posady nie znajdę, to się nie ożenię.

Żyd spojrzał nań z zaciekawieniem:

— Jakże, to pan doktór już w magistracie nie pracuje?

— Ano nie.

— Dlaczego?