— Wiem o tem — zgodził się — ale znalazłem takich, którzy to zrobią.

— Któż to taki?

— Bojowcy.

— Komuniści?

— Tak.

— Zechcą? Przez przyjaźń?... Czy za pieniądze?

Murek zaśmiał się:

— Bez pieniędzy i bez przyjaźni. Z rozkazu.

— Z twojego? — zdziwiła się.

— Nie. Z twojego.