— Obiecał mi zwrócić twoje listy.
— I myślisz, że dotrzyma?
— Sądzę, że tak. Nie podzielam tylko twego zdania co do gatunku tego pana. Nie wydaje mi się niebieskim ptakiem. Jest zupełnie kulturalny i zachowuje się jak dżentelmen.
W oczach Halszki błysnęło zaniepokojenie.
— Długoś u niego była20?
— Kilka minut.
To ją jakby uspokoiło.
— O, moja droga. Dlatego nie podzielasz mego zdania. Gdybyś go poznała tak jak ja...
Wzruszyłam ramionami.
— O, zapewniam cię, że na tym mi nie zależy. Jest rzeczywiście przystojny, ale sama wiesz najlepiej, że jestem wierna Jackowi.