Jemioł wykrzywił usta.
— O, darling. O ile znam ludzi, na pewno to się nie przytrafi.
— Gdybym tak tego była pewna jak pan, nie miałabym wyrzutów sumienia, że postąpiłam zbyt lekkomyślnie.
— Lekkomyślności nie powinno się nigdy żałować. Przez całe życie byłem lekkomyślny i widzi pani, jakie wspaniałe rezultaty. Opływam w dostatek, kobiety mnie kochają, mam rozum i wieś, jak powiada Fredro, czegóż mi jeszcze brak?... Lekkomyślność to zaleta prawdziwych filozofów. Niech pani to weźmie przez przeciwstawienie: ciężkomyślność! Ciężko myślą ludzie tępi i ponurzy.
Łucja uśmiechnęła się.
— I pan bywa czasami ponury.
Podniósł wskazujący palec.
— Ale tylko podczas niedyspozycji żołądkowych.
— Albo pod wpływem jakichś refleksji.
Potrząsnął przecząco głową.