— Czego?
— Achromazja jest to kompletny daltonizm308, czyli widzenie wszystkiego w kolorze szarym. Paracelsus odkrył to już dwieście lat przed Daltonem309 i utrzymywał, że ludzie dotknięci achromazją są dziećmi matek, które podczas ciąży trzymane były w więziennej ciemnicy. Oczywiście przypuszczenie to nie wytrzymuje krytyki. Natomiast inne jego twierdzenie już obecnie zostało udowodnione przez kilka moich własnych doświadczeń. Mówię o muzykalności, która czasami bywa dziedziczna, częściej jednak jest skutkiem wrażeń pobranych przez brzemienną.
— Lecz wszystko to są zapatrzenia częściowe, ale na przykład, jeżeli chodzi o Piotra, jest ono zdumiewająco pełne.
— Tak.
— Czy i to się tłumaczy?
— Oczywiście. Wyznam panu, że wypadek ten wielce mnie zainteresował — poprawił się w krześle doktor Kunoki. — Zainteresował nie tylko jako swego rodzaju fenomen, lecz i jako kwestia dotycząca bezpośrednio profesora Brunickiego, dla którego żywię cześć, uwielbienie i najgłębszą życzliwość.
— Zatem? Doszedł pan do jakichś wniosków?
— Tak. Pragnąłbym tylko, by przedtem zechciał mi pan odpowiedzieć na jedno pytanie.
— Służę.
— Otóż czy żona profesora kochała się w panu?