*** [Jestem tutaj, ot, niedbały]

Jestem tutaj, ot, niedbały

pewnie, że większy od ważki, ale znikomy wobec

cienkiego dymu, co ma kształt zapałki

nad malinowym moim domem.

Za mną, nikłym, słońca pięta

tropi wiernie, i niebiosa

jak powieka odemknięta

kuszą smutnie, bym pozostał!

Próg mnie więzi, zwiera szczęki: