Chwila biblijna

Na przystanku tramwajowym jak u studni czekał

apostoł płomienny,

kiedy stopy najłagodniej oderwał od ziemi

policjant o dostojnych powiekach.

Tłum nie widział apostoła, który był obdarty

i modlitwę rwał palcami łapczywie jak mięso —

lecz zastygał pod pałeczką — czerwoną od żaru,

gdy dzieliła sprawiedliwie świat pomiędzy grzesznych.

Skradały się do niej korne