płuca motorów napełnij ciszą wonną od gwiazd,

trupim wydechem spalin

niech się więcej nie żali

kominów wysoki pochód w nieodgadniony czas.

Sprzętom naszym milczącym głos zamarły wyzwól,

piórom ześlij wytchnienie, papier zostaw bez liter,

niech przemówią znad półek książki kurzem przybite,

krajobrazy więzione na płótnach

niech zejdą w pokoje nasze —

Za wszystkie rzeczy smutne,