wciąż leci nad tym miastem nuta Warszawianki6.

O, melodio zdradziecka, przysłana przez naród,

który patrzył spokojnie na łuny pożarów,

miłości niewzajemna uroczego kraju,

gdzie wzajemności ani przyjaźni nie znają.

Oto miasto, co zawsze składało ofiary,

patrzy dziś na ten cały, choć zdobyty Paryż,

po którym się zatacza butny i wesoły

ten sam pruski parobek, żołdak i pachołek.

Zapatrzyła się oto spalona Warszawa