dni moje — jako trawy zżęte....

Bóg mi się zjawiał w czerwonym piorunie,

za miłość moją darząc tron z niebiosów —

lecz jam wolała wśród lilij i wrzosów

słuchać rapsodu na śpiżowej strunie:

noc — pożar — wyrżnięte narody

i obłąkane widziadłem dziewice....

Leciały do mnie duchów korowody

za swą królowę biorąc — Osmętnicę;

więc czarodziejskie tworzyłam im raje —