a cierpliwe zimorodki

patrzą swym okiem ze stali —

a na drzewach stuk czarnych kowali,

i wśród jarzębin kraśne krzywodzióbki

i pustułki5 z oczyma jak hubki —

w świście wesołym i śpiewach

to nad wodą — to latam po drzewach.

Do nocnej hulanki

stworzone w lasach polanki.

Wszystkie ptaszki hołd mi czynią,